Kompleksowe Wspomaganie Zarządzania                      44-100 Gliwice    ul. Kosów 3                                                   tel. (032) 232-29-67     tel/fax (032) 232-56-49     Skonfiguruj swoja skrzynkę pocztową
Ustaw Konto
Sprawdź swoją pocztę
Twoja Poczta
  Napisz do nas TERAZ
Wiadomość
 
Szukaj w Google  

Strona główna
Ciekawostki
Aktualności KADRY-PŁACE
Usługi
Oprogramowanie

  Księga Przychodów

  KADRY-PŁACE
  Pakiety biurowe
  Internet security
  Symantec
  F-Secure
  McAfee
Komputery biurowe
Notebooki
O nas
Polecamy

 

 

Andrzej Pawłowski

Folwark Józefka
Mój Lekarz
Nakarm głodne dziecko - KLIKNIJ !!!
   


Na początku był BRAIN

F-Secure przedstawia dwudziestoletnią historię wirusów komputerowych.  W styczniu 1986 roku został wykryty pierwszy, znany jako Brain.   Przenoszony na dyskietkach, umieszczał się w sektorach startowych. Był stosunkowo niegroźny, ale zapoczątkował serię wydarzeń, która doprowadziła do obecnej sytuacji związanej z wirusami.

Wirusy atakujące sektory startowe - takie jak Brain, występowały przez dość długi czas od 1986 r. do 1995r. Rozprzestrzeniały się one za pomocą dyskietek przenoszonych pomiędzy pojedynczymi komputerami.  Zanim infekcja osiągnęła poważne rozmiary mijało kilka miesięcy,  a nawet kilka lat.  Zniknęły,  gdy przestały być powszechnie używane dyskietki. Sytuacja uległa zmianie w 1995 r. wraz z pojawieniem się makrowirusów wykorzystujących słabe punkty wczesnych systemów operacyjnych z rodziny Windows.  Ich globalna ekspansja zajmowała już tylko miesiąc. Przez cztery lata makrowirusy były największym utrapieniem w świecie informatyki.

Wraz z upowszechnieniem poczty elektronicznej pojawiły się z kolei robaki, które potrafiły wywołać ogólnoświatową epidemię w ciągu zaledwie jednego dnia. Najbardziej znany był jeden z pierwszych nazwany Loveletter lub ILOVEYOU.  W 1999 r., zanim zdołano opanować epidemię, zdążył on wywołać ogólny chaos i spowodować duże straty finansowe.

W 2001 r. pojawiły się robaki sieciowe, takie jak Blaster i Sasser, które rozprzestrzeniały się jeszcze szybciej - w ciągu zaledwie godziny, a nie jak dotąd dnia. Robaki te automatycznie infekowały każdy bez wyjątku niedostatecznie zabezpieczony komputer podłączony do sieci. Robaki pocztowe i sieciowe nadal sieją spustoszenie w świecie informatyki.

Tabela pokazuje specyfikę rozprzestrzenia się wirusów komputerowych:
Data
Typ
Szybkość rozprzestrzeniania się
1986-1995
Podstawowe virusy
rok
1995-1999
Makro wirusy
miesiąc
1999-
Robaki email
dzień
2001-
Robaki sieciowe
godzina
 
 
 
 
 
 
 


Źródło F-Secure

Obecnie występuje ponad 150 tys. wirusów, przy czym liczba ta nadal rośnie w zastraszającym tempie. Największa zmiana w ciągu minionych 20 lat dotyczy jednak nie typów wirusów i ilości tego rodzaju niebezpiecznych programów, ale motywów jakimi kierują się ich twórcy.

"Z pewnością najpoważniejsza zmiana to fakt, że miejsce ludzi piszących wirusy dla zabawy zajmują stopniowo grupy przestępcze starające się osiągnąć korzyści finansowe. Tendencja ta wydaje się nie mieć końca" - powiedział Mikko Hypponen, dyrektor ds. badań w firmie F-Secure.

"Już teraz otrzymujemy sygnały, że kolejnym celem twórców niebezpiecznych programów będą bezprzewodowe sieci lokalne, z których korzystają komputery przenośne. To właśnie ten kanał zostanie wykorzystany do automatycznego rozprzestrzeniania robaków. Niezależnie od tego, jak rozwinie się sytuacja, ciekawe  o jakich wirusach będziemy mówić za kolejne dwadzieścia lat. Być może będą to wirusy atakujące skomputeryzowane domy" - dodał Mikko Hypponen.

 


tel.(032) 232-29-67

c