| Ty, Aniu na pewno trafisz TAM, gdzie będziesz mogła galopować bez wytchnienia i skakać przez wszystkie przeszkody. Ty będziesz nieustannie opowiadać nowe kawały i pić piwo „po jeździe”... Dziś żegnamy Cię, dziękując za wszystkie chwile spędzone razem, za Twoją radość i ciepło, za wspólne jazdy, rajdy, gonitwy, za opowieści bez końca... i to co dałaś każdemu z nas z osobna. Aniu, NA ZAWSZE |
„Bóg zabronił mi iść do Nieba, |
|
Do zobaczenia. Przyjaciele z Józefki |
20. stycznia 2010r. |